Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przydatne w Norwegii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przydatne w Norwegii. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 kwietnia 2019

Wędkowanie z łodzi dla początkujących, część 1.



Pierwsza z trzech części artykułu poświęcona jest sprzętowi oraz metodom poszukiwania miejsca do wędkowania. 

Artykuł powstał przy ścisłej współpracy męża, który jest zapalonym wędkarzem od piątego roku życia i, co tu dużo kryć, głównie on pływa. Ma on prawie dwuletnie doświadczenie w wędkowaniu z łodzi w morskich wodach Norwegii o każdej porze roku.  Chciałabym w tym artykule przytoczyć kilka wskazówek dla tych, którzy chcieliby zacząć pływać i łowić.

czwartek, 13 grudnia 2018

O czytaniu książeczek dzieciom w dwóch językach i o moim elektrycznym wózku bliźniaczym



Są dwa takie tematy, których nigdy na blogu nie poruszałam. Dochodzę jednak do wniosku, że warto. Czytanie dzieciom w dwóch językach  wzięło się stąd, że mieszkam w Norwegii. Tak samo sytuacja przedstawia się z moim nietypowym wózkiem bliźniaczym. Gdybym nie mieszkała w Norwegii, zapewne taki temat nigdy by się nie pojawił, więc uważam, że jak najbardziej nadaje się na bloga o emigracji. A może zainspiruje to Was do dyskusji i przemyśleń?

wtorek, 20 listopada 2018

Co można załatwić idąc do skrzynki pocztowej



Dziś będzie post nie o dzieciach ale jednak trochę w stylu kury domowej, która przebywa w domu z dziećmi. Otóż kura domowa to taka osoba, dla której każde wyjście z domu to wydarzenie i wyzwanie. No bo najpierw trzeba wybrać dobry moment, potem "w co ja mam się ubrać", w moim przypadku razy trzy. No i wreszcie idziemy, załóżmy na spacer. Zanim oddalimy się od domu, zahaczam jeszcze o skrzynkę pocztową. Taki nawyk. 

czwartek, 20 września 2018

Przedszkole otwarte


Niespodziewanie szybko okazało się, że dla dziesięciomiesięcznych dziewczynek istnieje oferta przedszkolna. Wczoraj byłam w ośrodku zdrowia na mierzeniu i ważeniu dzieci i padło pytanie, czy już chodzą do przedszkola ... no i drugie pytanie, dlaczego jeszcze nie? Dowiedziałam się, że na otwarte przedszkole czas najwyższy. Oczywiście wiedziałam co to jest i od dawna planowałam chodzić tam z dziećmi ale nie spodziewałam się, że nastąpi to tak szybko.

poniedziałek, 5 marca 2018

Wełna dla dzieci

Na zimowe spacery

Kiedy kompletowałam wyprawkę dla maluszków, jeszcze zanim się urodziły, doszłam szybko do wniosku, że nie warto kupować nowych ubrań. Na finn.no można znaleźć ubrania w paczkach popakowane rozmiarami za niewielką cenę. W jednej z kupionych przez nas paczek były body z merynosów i wiele innych wełnianych rzeczy. 

W klinice, gdzie leżały dziewczynki po urodzeniu, jest taki zwyczaj, że ludzie przynoszą ubranka z wełny dla dzieci. Są panie, które robią na drutach niezliczone ilości kocyków, czapeczek i skarpetek dla chorych dzieci i wcześniaków. To na prawdę wzruszające, kiedy spojrzę na jakiś kocyk i pomyślę, że ktoś spędził godziny, żeby zrobić go dla jakiegoś nieznanego dziecka. Dostaliśmy więc sześć  wełnianych kocyków, czapeczki i skarpetki oraz dwie maty do zabawy na podłogę ale już nie z wełny. 

Szczerze mówiąc na początku nie byłam zadowolona z wełnianych rzeczy, bo pranie i suszenie sprawia problem. Dochodzę jednak do wniosku, że te wełniane rzeczy, które dostałam, to bardzo dobre rzeczy. Kocyków używam codziennie, a body z merynosów zakładam dziewczynkom do wyjścia. Wełna je grzeje, wchłania pot, ślinę albo to, co się im uleje. W wełnie mają więc zawsze sucho, co w przypadku moich ulewających dziewczynek jest prawdziwym luksusem. Malutkie skarpetki i czapeczki z wełny są słodkie, chyba każdy to powie, prawda?

Na malutkie stópki :)

Ull er gull - wełna to złoto, tak mówią Norwegowie. Gdybym nie miała dzieci, nigdy nie zrozumiałabym sensu tego przysłowia. 

czwartek, 2 marca 2017

Dwie ważne aplikacje




Tak jak już gdzieś na blogu wspominałam, w Norwegii najlepiej mieć telefon z androidem. Tu aplikacje nie działają na tych z systemem operacyjnym Windows. My kupiliśmy sobie telefony już tu na miejscu i jesteśmy zadowoleni. Ceny są podobne do polskich. Kiedy "wprowadzałam się" do mojego nowego telefonu ustawiłam sobie język norweski. Wszystkie aplikacje, które mam w telefonie są po norwesku. Nie będę omawiać aplikacji typu finn.no czy yr, ponieważ większość je zna. Zacznę więc od Remy.

środa, 15 lutego 2017

Norweska telewizja kablowa



Od niedawna mamy telewizję kablową i chciałam w związku z tym podzielić się z Wami moimi wrażeniami związanymi z jej załatwianiem i użytkowaniem. Większość rodaków mieszkających w Norwegii, a zwłaszcza tych których ja znam, nie ogląda telewizji norweskiej. Są oczywiście tacy, którzy wynajęli mieszkanie z telewizorem i telewizją w cenie ... ale jej nie oglądają, bo jest po norwesku. Inni nie chcą w ogóle mieć telewizji po norwesku bo nie znają języka, albo też zastanawiają się nad zamówieniem jakiegoś pakietu. Jednak opłata dla NRK w wysokości ponad 2800 koron rocznie odstrasza ich dosyć skutecznie. Czy warto zapłacić i mieć telewizję?

poniedziałek, 21 listopada 2016

Prezenty z Norwegii

Poszukiwania prezentów na bergeńskim nabrzeżu

Tak jak i my, wielu rodaków wróci na święta do Polski. Wreszcie zobaczymy naszych najbliższych. Idą święta, a na dodatek nie było nas gdy oni świętowali imieniny, urodziny czy inne ważne wydarzenia. Choćby dlatego warto byłoby im coś z tej Norwegii przywieźć. Tylko co? Oto moje propozycje z różnych przedziałów cenowych za sztukę. Pamiętajcie, że ceny produktów często poszukiwanych przez turystów mogą się zmieniać wraz z nadejściem i końcem sezonu turystycznego. Ja podaję orientacyjne ceny listopadowe ze sklepów na Bryggen.

wtorek, 8 listopada 2016

Pakujemy się do Norwegii - wyjazd na dłużej



Wyobraźcie sobie, że jedziecie autem do Norwegii na wycieczkę krajoznawczą, połączoną z poszukiwaniami pracy albo wynajmujecie campera i postanawiacie podjąć się eksploracji fiordów. Piszę tak dlatego, że bardzo wielu ludzi tak zaczyna poznawać ten piękny kraj. Ponieważ my byliśmy hardcore'owcami, ogłosiliśmy całej rodzinie datę wyjazdu do Norwegii, po czym spakowaliśmy się i pojechaliśmy w ciemno. Nie wiedzieliśmy, czy wylądujemy w mieszkaniu, czy w ciasnym pokoju, czy w ogóle pod mostem. :) Dlatego pakowanie się na wyjazd w nieznane było trudne. Gdybym wcześniej wiedziała więcej na temat tutejszych cen i towarów - spakowałabym się już za pierwszym razem trochę inaczej. Dlatego powstał ten post - z myślą o Was.

poniedziałek, 24 października 2016

Jakie ubrania potrzebne są w Norwegii?


Oto koszmar niejednej kobiety, a przy okazji towarzyszącego jej mężczyzny: pakowanie się na wyjazd. Wyobraź sobie, że jedziesz do górzystego kraju, gdzie klimat jest Ci bliżej nieznany. Wszystkie poradniki mówią, że jest chłodny i nieprzewidywalny, a pogoda zmienia się nawet kilka razy w ciągu dnia. Wielu ludzi powie tak: a może wziąć wszystkiego po trochę? Bo nigdy nie wiadomo, co i kiedy się przyda. To ja Wam teraz podpowiem, czego nie warto brać do Norwegii, a co wziąć powinniście.

środa, 28 września 2016

Skotørker

Zgadnijcie co to jest. Wisi na ścianie prawie przy podłodze. Jak podłączycie do kontaktu i włączycie to buczy. Ma tylko jedno pokrętło do włączania i wyłączania. Wentylatorek wciąga powietrze.



sobota, 10 września 2016

Osuszacz powietrza



W deszczowym klimacie Vestlandet, czyli na wybrzeżu zachodnim może się pojawić problem wilgoci i grzyba w domu. Żeby nie dopuścić do zagrzybienia, trzeba utrzymywać w miarę normalną, czyli pokojową  temperaturę i unikać zawilgocenia pomieszczeń. U nas problem pojawił się w łazience. Zaczęła nam się zbierać woda na kafelkach, ręczniki nie chciały schnąć, a wietrzenie nic nie dawało, bo wilgotność powietrza jest tu wysoka, zwłaszcza kiedy często pada. W lipcu i sierpniu padało niemal codziennie, rekordy opadów sprzed kilku dekad zostały pobite ;)

piątek, 9 września 2016

Zamrażarka

Na samym początku pobytu w Norwegii kupiliśmy lodówkę z małym zamrażalnikiem na dole. W miarę upływu czasu okazało się, że to nie jest dokładnie to, czego potrzebujemy. W sklepach jest wiele produktów, których nie mogliśmy kupić i przechować. Niedawno na finn.no znalazłam fajną zamrażarkę i umówiłam się z właścicielem na jej zakup.



Od kilku tygodni jestem posiadaczką tego urządzenia i powiem Wam, co odkryłam.