Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radość odkrywania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radość odkrywania. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 listopada 2018

Co można załatwić idąc do skrzynki pocztowej



Dziś będzie post nie o dzieciach ale jednak trochę w stylu kury domowej, która przebywa w domu z dziećmi. Otóż kura domowa to taka osoba, dla której każde wyjście z domu to wydarzenie i wyzwanie. No bo najpierw trzeba wybrać dobry moment, potem "w co ja mam się ubrać", w moim przypadku razy trzy. No i wreszcie idziemy, załóżmy na spacer. Zanim oddalimy się od domu, zahaczam jeszcze o skrzynkę pocztową. Taki nawyk. 

niedziela, 9 kwietnia 2017

Na podwórku u Edvarda Griega

Dom Edvarda Griega, Troldhaugen

Pewnie większość z Was słyszała o tym norweskim kompozytorze z okresu romantyzmu. W Norwegii uważany jest on za najwybitniejszego, nie tylko ze względu na talent kompozytorski ale za wkład w tworzenie się świadomości narodowej młodego norweskiego państwa. Edvard urodził się w 1843 roku i spędził dzieciństwo w Bergen, w okolicy nabrzeża ale jego dom rodzinny zniknął z powierzchni ziemi w wyniku eksplozji. 

czwartek, 2 marca 2017

Dwie ważne aplikacje




Tak jak już gdzieś na blogu wspominałam, w Norwegii najlepiej mieć telefon z androidem. Tu aplikacje nie działają na tych z systemem operacyjnym Windows. My kupiliśmy sobie telefony już tu na miejscu i jesteśmy zadowoleni. Ceny są podobne do polskich. Kiedy "wprowadzałam się" do mojego nowego telefonu ustawiłam sobie język norweski. Wszystkie aplikacje, które mam w telefonie są po norwesku. Nie będę omawiać aplikacji typu finn.no czy yr, ponieważ większość je zna. Zacznę więc od Remy.

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Noworoczne spotkanie firmowe - julebord

Julebord nad Hardangerfiordem

W Norwegii, tak samo jak w Polsce odbywają się spotkania a'la opłatkowe dla pracowników. Rzadko jednak ma to miejsce w zakładzie pracy. Przedsiębiorstwo raczej wynajmuje salę i zaprasza pracowników z osobami towarzyszącymi. Impreza ma charakter integracyjny i czasem jest też jakieś podsumowanie roku, czy inne przemówienie. Stałym elementem jest uroczysty późny obiad/kolacja oraz impreza taneczna, gdzie obowiązuje strój wieczorowy. Na tego rodzaju zabawie można pojeść sobie tradycyjne norweskie potrawy, w tym potrawy świąteczne. Zdecydowanie jest to także impreza dla tych, którzy lubią wypić i potańczyć. Rozmachem przypomina wesele. Każdy zakład ma inny budżet i możliwości, więc ja piszę tutaj o moich pierwszych doświadczeniach związanych z tego rodzaju imprezami.

wtorek, 13 grudnia 2016

13. grudnia - dzień świętej Łucji



Wyjątkowo jasny dzień :)

W kalendarzu juliańskim 13. grudnia był uznawany za najdłuższą noc w roku.  Na ten dzień przypada też według kalendarza katolickiego  męczeńska śmierć świętej Łucji. 

niedziela, 6 listopada 2016

Co łączy Polaków i Norwegów?

Właśnie siedzę i spoglądam w okno. Jest jesień i pada deszcz. Żółte liście spadają i wcale nie jest zimniej ani ciemniej niż każdej normalnej jesieni. Tylko że jestem w Norwegii i to jest moja pierwsza jesień tutaj. Dla Was zdjęcie z mojego okna:



Bardzo ta jesień podobna do polskiej. A skoro o podobieństwach tu mowa, to pokażę Wam jeszcze więcej podobieństw. I właśnie dziś będzie o tym co łączy Polaków i Norwegów! Dlaczego własnie o tym? Bo warto skupiać się na tym co łączy, a nie na tym co dzieli. Nie tylko po to, by Norwegów polubić ale po to by poczuć się dobrze w innym kraju.

wtorek, 18 października 2016

Słodycze w eko - krainie


Ogromna ściana ze słodyczami na wagę w popularnym markecie

Znów pokusiłam się o kulinarny wpis i znów będę rozprawiać się z tematem tabu. Tym razem będzie o popularnych słodyczach z marketów.

poniedziałek, 3 października 2016

Na wyspie morenowej




Na północ od Bergen leży gmina Askøy. Jest to jednocześnie nazwa dużej wyspy, dookoła której rozsianych jest sporo pomniejszych wysepek. Jadąc główną drogą po Askøy podziwiać możemy górzysty krajobraz, fiordy, zatoki z łodziami i jachtami, wysepki na jeziorach. A na zielonych zboczach gór pasą się owce. Na najbardziej północnym krańcu tej gminy zawieszony jest ostatni most prowadzący do ostatniej wyspy. Herdla, bo o niej będzie tu mowa, to wyspa inna niż wszystkie w okolicy. Nie dlatego, że jest na niej muzeum, kościół i pole golfowe przy plaży. Osobliwością tej wyspy jest fakt, że jest niemal całkiem płaska. Płaski teren to niesamowita rzadkość w Norwegii. Dziś pierwszy raz wybraliśmy się z mężem na Herdlę w celu innym niż wędkowanie. Postanowiliśmy sobie pochodzić po plaży.

wtorek, 27 września 2016

Kulinarne tabu - budyń rybny

Dziś poruszę temat dla wielu trudny. Pamiętam jak straszyłam znajomych, że jak przyjadą do Norwegii, to ugotuję im budyń rybny. Emocje były skrajne: od obrzydzenia po deklaracje w stylu "a ja się odważę". Żeby stwierdzić, że danie to jest smaczne i zdrowe, trzeba najpierw się odważyć i spróbować!

Co to właściwie jest?

Oto przerażający budyń rybny z bliska

czwartek, 15 września 2016

Ut på tur - czyli filozofia wędrowania



Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy po ulewnym weekendzie wróciłam do pracy, a koleżanki zapytały mnie, gdzie byłam na wycieczce. Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Przecież lało bez przerwy cały weekend!

Tak jak mówi norweskie przysłowie "Ut på tur, aldri sur" nigdy nie "skwaśniejemy", jeśli będziemy odbywać wycieczki. Chciałabym omówić moje ostatnie odkrycie na przykładzie naszych samochodowych wypadów nad Hardangerfiord.

wtorek, 13 września 2016

Dom na końcu świata


Jak postawić fundament pod dom, który znajduje się na wielkiej górze i nie ma tam żadnych możliwości dojazdu zwykłym samochodem, a co dopiero ciężkim sprzętem budowlanym? Nawet Jo Nesbø boi się takich miejsc, skąd nie ma normalnej drogi powrotnej*. Ale nie dzielni kierowcy, którzy dowożą beton tam, gdzie kończy się droga. 

czwartek, 8 września 2016

Jak robi lis?

Zastanawialiście się kiedyś jak robi lis?

Dziecko uważa, że dorosły wie wszystko. No to jak robi lis? Wiadomo, że krowa "muu" kot "miau", czy pies "hau hau". W odpowiedzi na dziecinnie trudne pytania z pomocą przychodzą bracia Ylvis, duet komików, który zawsze da radę.




Teraz, kiedy wszystko jest już jasne, zostaje mi już tylko jeż i żyrafa :)

Dzieci w lesie

Czego boją się przedszkolaki, gdy wchodzą do lasu?



Wraz z grupą przedszkolną szłam któregoś deszczowego dnia na wycieczkę do pobliskiego lasu. W pewnym momencie dzieci usłyszały szelest między drzewami. Prawdopodobnie gdzieś tam przeleciał ptak. Nagle połowa grupy wpadła w panikę. Trolle!!!