Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Motywacja i marzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Motywacja i marzenia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 listopada 2018

Już niedługo roczek


Tak .... już nie długo obchodzimy urodziny. Dziewczynki swój pierwszy roczek, a mama kolejny. Nie wiem, czy wiecie, że urodziłam je w dniu moich własnych urodzin. Gdy padła informacja, że bliźniak numer jeden jest już w drodze, zjawili się wszyscy lekarze oraz położne i .... najpierw ustawili się w kolejce do mnie i każdy z osobna życzył mi wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.

piątek, 11 listopada 2016

Jak zostać nieszczęśliwą emigrantką? Bardzo łatwo, wystarczy zrobić osiem kroków


My, kobiety uwielbiamy narzekać oraz robić z siebie cierpiętnice. Powodów do tego mamy wiele we własnym kraju. A zagranicą jest jeszcze ciekawiej, bo sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Jeśli planujesz emigrację i jesteś kobietą to ten post jest dla Ciebie. Uważasz, że nie jesteś z tych, co to tylko narzekają? To się jeszcze okaże. Bo po przybyciu do nowego kraju spadają z nosa różowe okulary. Bo na początku ten nowy ląd jest obcy i fascynujący ale potem bywa, że staje się tylko obcy.

czwartek, 10 listopada 2016

Co ludzie powiedzą?


Nagrodą za trud drogi są wspaniałe widoki przed sobą i uczucie zwycięstwa

Każdy z nas chce być akceptowany. Chcemy iść przez życie tak, żeby nikt krzywo na nas nie patrzył, w zgodzie ze sobą i z innymi ludźmi. Jest więc naturalne, że przejmujemy się opinią innych na swój temat. Wszak człowiek to istota społeczna. A co jeśli przez to przejmowanie się rezygnujesz ze swoich marzeń i planów? Bo nie wypada, bo co powie rodzina, znajomi, sąsiedzi? No własnie, a jeśli obcy ludzie coś powiedzą to coś to dla Ciebie znaczy?

sobota, 15 października 2016

Pięć rzeczy których Polak może nauczyć się od Norwega



Jest wiele stereotypów o Skandynawach. Taki na przykład Norweg kocha przyrodę, jest małomówny i można porozmawiać z nim głównie o sporcie. Wiosną przy 12 stopniach Celsjusza chodzi w krótkim rękawku i idzie pobiegać nawet jeśli leje deszcz. Jest ekologiczny do przesady i najbardziej na świecie boi się globalnego ocieplenia. Jest w tym trochę prawdy, co wcale nie oznacza, że ci Norwegowie są z innej planety. Gdyby tak przyjrzeć się im bliżej, okaże się nawet, że wcale aż tak się od nas nie różnią. Co więcej, norweskie społeczeństwo ma kilka fajnych cech, według mnie na prawdę godnych naśladowania.

wtorek, 13 września 2016

Kot norweski leśny

Kot norweski leśny (norsk skogkatt) został prawdopodobnie przywieziony do Skandynawii przez wikingów z Wysp Brytyjskich. Inna teoria głosi, że to krzyżowcy go tu przywieźli. Tak czy inaczej przez wieki ten dziki kot doskonale radził sobie w chłodnym górskim klimacie Norwegii. W latach 70. ubiegłego wieku król Olaf uhonorował tą rasę narodowym dobrem Norwegii. Nic dziwnego, koty te od zawsze fascynowały swoim dzikim zachowaniem i wyglądem. Ze swoją kryzą wokół szyi i "portkami" na tylnych nogach kocur norweski prezentuje się jak pan tutejszych gór i lasów. Wspinaczka po stromych zboczach nie stanowi problemu dla stworzenia, które ma tylne łapy silnie umięśnione i dłuższe niż przednie. Schodzenie z drzew głową w dół? Nie ma sprawy! Niestraszny mu chłód i deszcz. Jego dwuwarstwowa sierść nie tylko grzeje ale i sprawia, że jest to "kot nieprzemakalny". Takiego przyjemniaczka spotkałam ostatnio na spacerze.


poniedziałek, 12 września 2016

Hytta



A gdyby tak mieć własny domek rekreacyjny całoroczny .... jedyne pięć godzin autem od domu, a potem jeszcze godzinę pieszo pod górę. Nie, nie ma tam drogi dojazdowej. Drewniana chata bez prądu i bieżącej wody. Bez normalnej toalety. Przybywasz objuczony butelkami z wodą pitną i drewnem na opał. Na polowej kuchence gazowej lub piecu ugotujesz tylko to, co ze sobą przyniesiesz lub produkty z dłuuuugim terminem ważności. Zimą będziesz odkopywał ją spod śniegu przez cały dzień. A potem to już tylko chill out w norweskim wydaniu. Tylko Ty i natura. Piesze wędrówki, wędkowanie, narty. 

czwartek, 8 września 2016

Odcięcie pępowiny - czyli czas się usamodzielnić.

W drogę!
Rodzice to anioły w ludzkiej skórze. Zrobią Ci przelew ratujący życie i spytają, czy nie chcesz zabrać sobie pierogi na drogę, bo mama własnie zrobiła. Mama gotuje najlepiej, nikt nie może równać się z mamą. Rodzice chcą zatrzymać nas przy sobie jak najdłużej, problem w tym, że czasem robią to wtedy, gdy powinniśmy odciąć pępowinę. Dlaczego? Żeby nam było łatwiej w przyszłości.