sobota, 28 grudnia 2019

Idzie sztorm i zagląda nam do okien 😁

Z okna salonu

Pewnego zimowego popołudnia zapadł zmrok. Była czwarta .... za oknem płynął kuter rybacki. Wcześniej nie widywałam takich osobliwości z mojego salonu. Dzieci patrzyły na niego, jakby w naszej zatoce ufo wylądowało na wodzie. I wtedy zobaczyłam prawdziwe ufo ;-).

Wiedzieliście, że niektórzy przystrajają swoje kutry lampkami choinkowymi na święta? Wtedy na prawdę wyglądają niesamowicie.

sobota, 30 listopada 2019

Nowy rok życia i nowy początek

Taki widok nigdy się nie nudzi (Fanafjorden, Hjellestad)

Pamiętacie jak panikowałam przed wyjazdem na urodziny moje i dziewczyn? Miało być trudno i męcząco, a mimo że wszystkie trzy byłyśmy trochę chore, było naprawdę fajnie! Fakt, że Wybrzeże Zachodnie Norwegii jesienią to nie Wyspy Bahama. Wiadomo, że dni chłodne i krótkie. Daliśmy sobie radę z  dziećmi, choć bardzo aktywnie penetrowały hytte (domek letniskowy całoroczny). Dziewczyny od początku czuły się w nim super, od pierwszej nocy spały same w swoim pokoju. Biegały po wielkim salonie i dobrze się bawiły.

W tym pięknym domu wydarzyło się coś wyjątkowego. Chodzi mi nie tylko o to, że wszystkie trzy świętowałyśmy w nim urodziny. Obudziło się wtedy w nas coś, co tkwiło od dawna uśpione.

Marzenie.

wtorek, 29 października 2019

Przygotowania do urodzin poza domem



Idzie jesień, pogoda coraz bardziej dziadowska. A to oznacza, że urodziny za pasem. Niby jeszcze dużo czasu do imprezy ale tym razem mam dużo więcej do przemyślenia. Nie wystarczy wymyślić dwie potrawy, kupić tort w cukierni i już. W tym roku będzie inaczej, niż poprzednio.

czwartek, 10 października 2019

Wędkowanie z łodzi dla początkujących, część 3.


Ta część artykułu poświęcona będzie takim zagadnieniom jak bezpieczeństwo na łodzi i przydatny sprzęt. Będzie też o połowie krabów.

poniedziałek, 16 września 2019

Żegnamy wózek bliźniaczy ... ale to nie koniec wożenia się!

To była prawdziwa przyjemność wozić dzieci wózkiem z napędem

Jak pewnie wiecie mamy wózek bliźniaczy kupiony i przerobiony na wózek z napędem elektrycznym.

Pewnego pięknego dnia okazało się jednak, że wózek (nie napęd) szwankuje, bo jest już przeciążony.  Dodatkowo zauważyłam, że dzieci  wyrastają z tego wózka, więc nie opłaca się go reanimować. Trzeba było pomyśleć o czymś innym.